MIEJSCE


Oryginalny projekt budowlany datowany jest na 16 października 1901 roku i podpisany jest nazwiskiem Wilhelma Brandrupa. 

Projektantem domu był również jego budowniczy. Dom był podpiwniczony, a ustępy znajdowały się w pewnym oddaleniu w osobnym budynku. 

Na parterze widzimy między innymi salon, kuchnię oraz sypialnię z łazienką. 

Na piętrze zaś znajdował się pokój gościnny.

Sprawa budowy nowego domu przy ulicy Danzigerstrasse rozpoczęła się w 1901 roku. 

Był to jeden z budynków, które powstały w obrębie działek budowlanych wytyczonych kilkanaście lat wcześniej wzdłuż ulicy wylotowej z Koszalina w stronę Góry Chełmskiej i dalej na Gdańsk.


Fragment dokumentacji budowlanej wilii z 1901r.

Wniosek na wydanie pozwolenia na budowę domu złożony został 17 października 1901 roku. 

Zgoda zaś, zgodnie z prawem miejscowym z 4 września 1890 roku oraz przepisami policyjnymi z dnia 15 stycznia 1879 roku, wydana została już 4 listopada 1901 roku.

W tym czasie właścicielom działek przylegających do ulicy nakładano opłatę za budowę ulicy bezpośrednio przyległej do ich parceli. 

Należność za nią wyliczono na 26 m (szerokość parceli przyległej do ulicy) × 7 m (połowa szerokości ulicy) = 182 m kw. × 6 marek/m kw. = 1092 marki. 

Podano również wysokość świadczeń związanych z utrzymaniem ulicy na przyległym odcinku na najbliższe 5 lat.

Nie znamy szczegółów związanych z samą budową, ale możemy mniemać, że kwestie te powierzono którejś z ówczesnych koszalińskich firm budowlanych.

W chwili wzniesienia budynek ten położony był na dość odległych, wschodnich przedmieściach Koszalina przy ulicy zajmowanej przez reprezentacyjne budynki mieszkaniowe należące do bogatszej warstwy społecznej – wyższych urzędników, oficerów wojska, przemysłowców.


                                            Fragment dokumentacji budowlanej willi z 1901 r.

W roku 1928 władze miasta poruszały kwestię utrzymania czystości Danzigerstrasse. 

W dokumencie z tego roku zaznaczono, że każdy właściciel nieruchomości, której działka przylega do ulicy, będzie musiał płacić opłatę za utrzymanie czystości w wysokości 1,5 marki za każdy metr przylegającej działki.

Sprawa ta powróciła na wokandę w 1937 roku, kiedy to pomiędzy Friedrichem Bethge a władzami miasta, które wypowiedziały mu umowę na sprzątanie terenu przyległego do posesji nr 51, wywiązała się wymiana korespondencji.

Wymiana ta miała na celu rozstrzygnięcie kwestii, które obowiązki należą do właścicieli nieruchomości, a które do służb miejskich. 

Władze miasta w pismie z 29 stycznia 1938 roku określiły zakres obowiązków mieszkańców oraz służb miejskich.

Zgodnie z pismem, do obowiązków właścicieli domów należało m.in. posypywanie chodników popiołem zimą, prace porządkowe związane z nadzwyczajnymi wydarzeniami oraz usuwanie śniegu z chodnika i odkładanie go wzdłuż rynsztoka ulicznego.

Z kolei miasto zobowiązywało się do usuwania śniegu z ulic i chodników, a także do usuwania śmieci z ulicy i chodników.

Właściciel posesji zobowiązany był do zapłaty kwartalnej opłaty za takie usługi, w wysokości 1,5 marki za każdy metr długości działki przylegającej do ulicy.

Wymiana korespondencji między Friedrichem Bethge a władzami miasta pokazała, że kwestie utrzymania czystości miasta były już wtedy pilnie dyskutowane. 

Warto pamiętać, że takie obowiązki i opłaty wciąż obowiązują właścicieli nieruchomości w wielu miastach na całym świecie.W roku 1969 pojawił się pomysł, aby omawiany tu budynek włączyć w kompleks muzealny i zbudować łącznik pomiędzy nim a sąsiadującą z nim siedzibą Muzeum. Pomysłu tego jednak nigdy nie zrealizowano.

                               Zdjęcie elewacji od strony południowo-wschodniej 2022r.

Komentarze

Najchętniej czytane